Watch them Bleed – reviews/recenzje

Watch them Bleed 2013

  1. Metalrulez.pl 9/10 (12/2013, Polish)- link
  2. Metalzine.pl -/- (2013, Polish) – link
  3. Chaos Vault Webzine 7/10 (12/2013, Polish)  – link
  4. Musick Magazine -/- (01/2014, Polish)  – link
  5. Laboratorium Muzycznych Fuzji 7/10 (11.09.20104, Polish) – link
  6. Wonderbox Metal -/- (01.11.2014, English) – link
  7. Metal Imperium 7,7/10 (11.2014, Portuguese) – link
  8. Metal Maniac 9,3/10 (12.2014, English) – link
  9. Metal Temple 8/10 (14.12.2014, English) – link
  10. Atmospheric -/- (27.12.20104, Polish) – link
  11. MetalSide -/- (09.05.2015, Polish) – link

Metalrulez.pl  (12/2013, Polish) – link to website

Doskonale pamiętam, jak pozytywnie zaskoczyła mnie debiutancka ep-ka tego zespołu. Kawał solidnej thrash metalowej muzyki, który do dziś robi dobre wrażenie. Od tego czasu w Unsaint trochę się zmieniło. Najważniejsza oczywiście była zmiana za mikrofonem. W szeregach zespołu pojawił się Thomas C. Eldricht, którego niektórzy z was mogą kojarzyć z darcia japy w Blade of Terror. Wiadomym było więc, że lipy w wokalach nie będzie. To bardzo mocna strona „Watch Them Bleed”. Wzorowe wykrzyczane teksty, łatwo dające się zrozumieć, a poza tym wokal spełnia tu rolę, którą powinien zawodowy głos spełniać. Jest moc, jest agresja i tyle wystarczy. Wszystko to, co dzieje się pod wokalem, a więc cała warstwa instrumentalna płyty, to ogromny skok jakościowy w porównaniu z „Worthless Sacrifice”. Słychać od pierwszych fragmentów ogromny rozwój, słychać ogrom pracy włożonej w muzykę na próbach, słychać ogładę, która w chwili obecnej jest bardzo mocną stroną zespołu. Każdy kawałek na tej krótkie, ale bardzo treściwej płycie, to pokaz siły i witalności, która, nie mam wątpliwości, zaprowadzi ten zespół na szczyt. Wraz z wydaniem „Watch Them Bleed” Unsaint już jest na szczycie thrash metalowej fali w Polsce, ale jednocześnie stawianie tego zespołu wśród całej zgraji kapel zapatrzonych w Slayer, Metallikę i kilka innych jest bez sensu. Unsaint umiejętnie wyrwało się z tak sztywnych ram dodając do swojej mikstury elementy death metalowe ( czyżby wpływ nowego gardłowego?), jak również rozmach, którego nie powstydziłoby się nawet Machine Head. W tym tkwi moim zdaniem siła zespołu. Nie boją się sięgnąć po nietypowe rozwiązania, ale dzięki konsekwencji i sile z jaką odgrywają kolejne pomysły utrzymuje się to wszystko w ryzach. Otwierający całość „Machine Gun Boy”, to cios jakiego się osobiście nie spodziewałem, ale jednocześnie każdą razę zadaną przez ten rozrywający głośniki song, cenię niezmiernie. Wzorowo rozpędzone riffy, dwa wokale w refrenach ( więcej takich tricków poproszę następnym razem, bo tu wyszło to doskonale), rytmika zmuszająca do szaleńczego machania banią i jest po prostu świetnie. Niezwykle mocne otwarcie. Drugi w kolejności „Sucked Deep Beneath” trąci dość mocno wpływami Slayer. Sęk w tym, że nie wierzę, iż Slayer tak potrafiłby jeszcze zagrać. Bluźnierstwo? Posłuchacie, to się sami przekonacie. Najbardziej przystępnym kawałkiem jest tu znajdujący się pod numerem trzy, singiel „Lucifire ( We Bring The Light)”. Sporo w nim rockowych rozwiązań, które mogą kojarzyć się nawet z Metalliką z połowy lat 90-tych. To będzie koncertowy hit, przy którym nie będzie stania przy ścianach w klubie. Zostają jeszcze na rozkładzie dwa kawałki, a mianowicie „Gasoline Redemption” i „Apostatic” ( deklaracja?), które w niczym nie ustępują innym, a w przypadku tego drugiego, to mamy doczynienia chyba z najagresywniejszym fragmentem całej płyty. Unsaint wraz z wydaniem „Watch Them Bleed” w mojej ocenie awansuje do ekstraklasy metalowego grania w naszym kraju, i nie piszę tego tylko dlatego, że dostałem ten album za darmo i tak by wypadało, ale po prostu słyszę w tym zespole wielki potencjał, a jednocześnie mam przed sobą namacalny dowód, że raz na jakiś czas objawiają się u nas zespoły, które od początku serwują muzykę dużego sortu. Będziecie poskładani zawartością tej płyty. Zaręczam.

Wyd. Self-released, 2013

Lista utworów:

1. Machine Gun Boy
2. Sucked Deep Beneath
3. Lucifire ( We Bring The Light)
4. Gasoline Redemption
5. Apostatic

Ocena: 9/10


Metalzine.pl (2013, Polish) – link to website

Warszawski Unsaint w ostatnich latach mocno się ogarnął i jak przez pierwsze cztery lata działalności milczał niczym grób, tak teraz atakuje co roku nową EPką. Właśnie pojawił się najnowszy, jeszcze gorący materiał, a na mieście już się słyszy, że gotowe są kolejne numery, więc worek chyba rozwiązał się na dobre. Póki co jednak to Watch Them Bleed kopie mnie po tyłku wystarczająco dotkliwie, by mieć na jakiś czas dość siniaków.

Stawkę otwiera szybki, dynamiczny Machine Gun Boy, rozpoczynający się wystrzałami, odgłosami nalotu i wybuchów, niemal łudząco podobnymi do tych z One Metalliki. Numer jest przebojowy, ale jak dla mnie najsłabszy z całej stawki. Ma zbyt banalny muzycznie refren, chociaż tekst opowiada o kwestiach bardzo poważnych. Od razu w ucho wpada za to świetny wokal Eldrichta, który zastąpił na tym stanowisku Sore’a już po wydaniu pierwszego materiału. W jego głosie jest dużo więcej mocy i jest on zdecydowanie bardziej zróżnicowany, przechodząc od thrashowego krzyku niemal po growl, a wspiera go w tym gitarzysta Pakk. Kolejne kawałki to już kapitalne, thrash/deathmetalowe petardy, spośród których Sucked Deep Beneath i Lucifire najlepiej do mnie przemawiają. Są świetne technicznie, naładowane zmianami temp i rytmów, a dodatkowo mają najlepsze motywy melodyczne. Zwłaszcza ten drugi wyrasta mi na perełkę tego krążka. Założę się, że na koncertach to przy nim właśnie jest największy kocioł pod sceną.

Wcale nie gorzej wypadają kolejne Gasoline Redemption utrzymany w średnim tempie, z rytmem pełnym groove’u – chyba najmniej też melodyjny numer ze wszystkich oraz Apostatic, który z początku podkręca tempo i znów przynosi sporo motywów przebojowych. Te dwa ostatnie numery pokazują trochę inne oblicze Unsaint. Zespół zgrabnie łączy z początku thrash i death metal, jakby na tym się wychował, ale też robi w końcówce spory ukłon w stronę współczesnego, nieco deathcore’owego grania. Czy w tym kierunku pójdą panowie na kolejnym wydawnictwie? Ja życzyłbym sobie jednak pozostania przy siarczystym miksie thrashu z death metalem, bo tego jest u nas ciągle za mało.

Cały materiał nie przemawiałby z pewnością do mnie tak dobitnie, gdyby nie świetna produkcja tego materiału. Robota wykonana przy miksach i masteringu to połowa sukcesu, a w tym przypadku sukces ten udało się osiągnąć. Na pochwałę zasługuje jeszcze, poza muzyką, sama forma wydania tej płyty. Mimo, iż jest to tylko EPka z pięcioma kawałkami, to opatrzono ją w świetną okładkę przednią i tylną, pełny booklet z tekstami i zdjęciami zespołu oraz tłoczone CD, co już jest wyłamaniem się ze stereotypu. Podejście profesjonalne także do tych kwestii zasługuje na pochwałę, niemniej to muzyka jest tutaj najważniejsza, a ta na Watch Them Bleed powinna zrobić trochę zamieszania.

Atrej

Chaos Vault Webzine 7/10 (12/2013, Polish) – link to website

„Bang Your fuckin’ heads” – tak napisane jest na EPce stołecznegoUnsaint. Postanowiłem więc sprawdzić, czy jest przy czym machać łbem.

Watch Them Bleed” to thrash metalowy wygar, w którym znajdziecie elementy (ale rzadkie) death metalu. Pięć utworów, które zadecydował się przedstawić nam zespół charakteryzuje przytup, brutalność i groove. Muzyka jest szybka i energiczna, do tego dość rozbujana – już od pierwszych taktów numeru tytułowego głowa faktycznie może się kiwać – o ile ktoś lubi taki dość nowocześnie groove’ujący thrash. Mnie do gustu najbardziej przypada akurat „Sucked Deep Beneath”, bo pierdolnięcie w tym kawałku trzyma się zdecydowanie bardziej starej szkoły – miks Slayer i Kreator zawsze wpływa na mnie dobrze. Ogólnie jednak za plus u Unsaint można odczytać to, że wymykają się jednoznacznemu wrzuceniu ich do szufladki „grają jak XYZ” –„Watch Them Bleed” to dobre thrash metalowe granie, o czasie trwania płytki, który jest wystarczający na kilka odsłuchów. Wiadomo – dla mnie mogłoby być bardziej syfiaście, prymitywniej, no ale ponoć nie każdy zespół gra by mnie zadowolić. Ja wiem, że to skandal, ale tak już jest.

Niemniej jednak zapoznanie się z drugą Epką Unsaint polecam głównie thrashersom, bo to dla nich ten materiał jest przeznaczony w pierwszej kolejności. Porządny łomot.

Ocena: 7/10

Oracle

—-

Musick Magazine (01/2014, Polish) – link to scan

Od pewnego czasu jesteśmy zasypywani (w sensie redakcja Musick) materiałami thrash metalowymi… Unsaint to również reprezentant nowej fali tego odłamu łomotu, jednak muszę przyznać, że w przeciwieństwie do 80% nadesłanych materiałów „Watch them Bleed” słucha się z bananem na ryju.

Bardzo fajne energetyczne granie, na luzie, bardzo sprawnie technicznie. Przebojowy numer tytułowy, ale riff otwierający kolejnego numeru „Sucked Deep Beneath” sprawił, że o mało nie popuściłem! Prawie żywcem wyrwany z „Under the Guilotine” Kreatora, ale w tym wypadku: cel uświęca środki i na pewno nie będę się przyczepiał, bo brzmi to naprawdę fajnie. Generalnie fajne jest to, że chłopaki najfajniej łoją w takim teutońskim stylu, jednak nie brak innych naleciałości. Są one jednak zaaranżowane na tyle ciekawie, że całość (5 numerów) brzmi bardzo spójnie i wchodzi naprawdę gładko. Ciekaw jestem jak się sprawdza na żywo, bo wydaje mi się, że może być ciekawie. Zresztą, na wkładce jest napisane: Bang your fuckin’ heads!!! Bardzo trafne tym razem!

———

Laboratorium Muzycznych Fuzji 7/10 (11.09.20104) – link to website

Unsaint nie ma wielkiej renomy, chociaż początki tej formacji sięgają 2008 roku. Nie ma też za wiele czym się pochwalić w swoim dorobku, ale ostatnie działania niosą im coraz większy rozgłos. Do tej pory mogą poszczycić się zaledwie jedną debiutancką EP-ką „Worthless Sacrifice” (2011), ale pod względem składu członkowie nie należą do amatorów, bowiem są w nim muzyczni aktywiście z takich zespołów, jak Interfector, Blade of Terror, Hostile, At the Lake i Crystal Viper. Po pierwszym przesłuchaniu od razu słychać, że mamy do czynienia z doświadczonymi ludźmi. Każde wydawnictwo to duży krok do przodu. Jest dokładniejsze, a styl coraz bardziej wyrobiony. „Watch Them Bleed” miał to wszystko potwierdzić i tak też uczynił.

Odpowiednie proporcje brutalności nadają tej płycie wybornego smaku.

Na samym szczeblu hierarchii „Watch Them Bleed” zapoznajemy się z dynamicznym i energetycznie zapętlonym Machine Gun Boy, który zapowiada swoje intensywne wiraże odgłosami strzałów i wybuchów. Skądś to znamy prawda? Wiadomo więc skąd może płynąć inspiracja. Nie ma jednak przed czym uciekać, a usiąść wygodnie i „wstrzelić” się do ich muzycznego tła. Może pierwszy utwór nie poniesie nas przebojowością, na którą liczyli członkowie zespołu, ale wielu melodia, choć nie na długo, to z pewnością celnie trafi w ucho. Dużo lepiej jest w kolejnych Sucked Deep Beneath oraz Lucifire (We Bright the Light), które w trosce o równowagę, tym razem skupione są na technicznych umiejętnościach zespołu. Zdobią je świetne rytmiczne pasaże, niekonwencjonalne tempa i dużo lepsze rozwiązania melodyczne. Nic dziwnego, że to właśnie ten drugi został wybrany na promujący EP-kę teledysk.

Atmosfera delikatnie gaśnie wraz ze zmniejszonym napięciem w Gasoline Redemption, gdzie całość skupiona jest wokół grobowego groove’u, aby ostatecznie wszystko zatoczyło koło i spotkało się w punkcie wyjścia albumu w podobnej konwencji za pomocą Apostatic.

Unsaint poradził sobie bezbłędnie z połączeniem klasycznego thrashu i death metalu zbitego w kolejach
wspomnianego groove’u.

„Watch Them Bleed” to zaledwie pięć utworów, ale odpowiednie proporcje brutalności nadają tej płycie wybornego smaku. Unsaint poradził sobie bezbłędnie z połączeniem klasycznego thrashu i death metalu zbitego w kolejach wspomnianego groove’u. Warto zauważyć, że coraz częściej odwołują się również do współcześniejszych definicji mocnego grania. Ten miks trafi w gust wielu. Na uwagę na pewno zasługuje również podtrzymujący całą energię wokal nowego członka Eldrichta znanego m.in. z Blade Of Terror, którego umiejętności piętrzą się, przechodząc z krzyku po growl z niesamowitą mocą. To jednak nic w porównaniu z wykonanym tu masteringiem, który jak na polskie warunki został zrealizowany bez zarzutu, ale o tym możecie przekonać się wyłącznie sami. Z kolei mi wypada zakończyć jedynym możliwym zdaniem: Bang Your Fucking Heads!

————-

Wonderbox Metal -/- (01.11.2014 English) – link to website

Unsaint are from Poland and play Death/Thrash Metal. This is their second EP.
I enjoyed Unsaint’s début EP so this latest one is a welcome listen.
Unsaint’s chosen style of Metal is a combination of Death and Thrash Metal. Some of it has a modern sheen to it that recalls bands like Lamb of God, whilst other parts harken back to bands like Kreator with their aggressive brand of Thrash.
The singer has a personable growling shout that works well with their particular style. It’s gruff and aggressive but not totally indecipherable.
The instruments are well-played and there are some nice solos and leads on the songs. Sharp riffs and tight drumming make for songs that are focused and directed.
Watch Them Bleed has a good sound that allows the band to make the most of their energetic Metal anthems.
This is a nice collection of songs that showcase the band’s aggressive Thrash style.
Have a listen and see what you think.

———-

Metal Imperium 7,7/10 (11.2014 Portuguese) – link to website

„Segundo EP por parte dos polacos Unsaint que simplesmente arrasam tudo no seu caminho. Com uma mistura bem conseguida de death/thrash, os polacos iniciam o EP de forma bélica com o melhor tema do trabalho „Machine Gun Boy”, com riffs acutilantes e a mistura equilibrada entre o lado mais tradicional e o mais extremo, empregando também bons pormenores técnicos inclusive nos solos que só pecam por serem algo curtos. Os temas seguintes não conseguem atingir os níveis de interesse (ou de intensidade) mas também não deixam decair em muito a qualidade do EP.

Se por um lado mostram uma sobriedade assinalável com o tempo que a música deve ter em alguns temas, noutros casos, a música parece que se arrasta por algum tempo sem chegar concretamente a algum lado, como é o caso da „Gasoline Redemption”. De assinalar todavia o equilibrio entre o groove de”Lucifire (We Bring The Light)” e os momentos mais extremos de „Sucked Deep Beneath”, fazendo deste trabalho, apesar das suas limitações uma boa indicação da qualidade que o eventual primeiro álbum da banda terá.

Nota: 7.7/10

Review por Fernando Ferreira

———–

Metal Maniac 9,3/10 (12.2014 English) – link to website

As I’ve mentioned many times here on Metal Maniac, I’ve always enjoyed the Polish Metal scene, but, until some time, I usually just listened/ knew Pagan and Black Metal and, of course some Death Metal bands such as Vader and Yattering. Now I’ve been in touch with many other Extreme Metal bands that play Thrash and Death Metal and I assure you, my friends, there’s much to be discovered in Poland, tons of interesting bands hailing from this nation. Unsaint is one of them, formed in the year 2008, the band released their second EP in the end of 2013 named “Watch Them Bleed”. Citing influences such as Slayer, Sodom, Destroyer666 and Pantera, I was curious to listen to what they had to deliver.

Let me be direct, the music is awesome. It’s a blend of fast and vicious Death and Thrash Metal, with furious vocals, guitars and drums, all very aloud and heavy. It’s just great, I feel like headbanging all the way. You can sense that Unsaint’s musicians are very technical and skilled. And the music, yet “unholy”, sounds exciting and lively. And there are some musical choruses that, in my humble opinion, sound completely neat.

There’s a groove atmosphere in the EP, also it sounds modern and at the same time old-school, blending the best of what each genre has to offer. I can only imagine how this band’s live concert must be and how I’d love to attend one of them, it should be a complete nuclear bombardment, as the music they play. A nuke to your ears! More than recommended!

The band states that they’re the DIY style and this EP completely proves that if you’re doing it yourself, the quality doesn’t have to be low. The production of the album, the way the instruments and vocals sound are great. This band really deserves more listeners, so, please, give them a chance, listen to the album on their Bandcamp page, spread the word, let your friends know about them, post their links on preferred your social network, whatever you are able to.

Take care.

Grade: 9,3/10

__________

Metal Temple 8/10 (14.12.2014 English) – link to website

I’m going to get to the point straight away, “Watch Them Bleed” is a well-rounded EP for the fans of Thrash, Death and Heavy Metal alike. Throughout it is laden with riffs and has moments of melodic hooks that keep your head banging for 20 minutes.
The opening track “Machine Gun Boy” is a punch in the face that will certainly grab your attention. It’s fast paced Thrash just the way we like it that also features some very tasty, good, old fashion guitar solos. (I am a guitarist that loves a solo)
Next, with “Sucked Deep Beneath” we are taken back to the roots of Thrash with much simpler, stripped back riffs played as aggressively as humanly possible, you can mosh to this one.
“Lucifire (We Bring The Light)” is where I really got my SKELETONWITCH fix. This track also hit me with a sense of ‘Somber Eyes’ era SHADOWS FALL, with its fast riffs, chant worthy chorus’ and well placed melodic solo sections.
Into the second half of the EP now and after all the brutality, “Gasoline Redemption” gives a moment for reflection with some slower riffage, very reminiscent of PANTERA and with Anselmo-esque vocals to match in the latter part of the song, this one is a real head banger.
The final track “Apostatic” is another hard hitter from the off and with the longest intro on the EP clocking in at around 50 seconds UNSAINT do a good job of getting to the point. It’s in this track also that things get a little darker and there are elements of Death and Black Metal thrown in the mix that just adds to the intensity and brings the EP to an exciting, climactic end.
Overall UNSAINT’s sound is raw and punchy and has a generally good DIY feel to it that gives a sense of humanity to the listener, also a taste of what to expect from a live performance. The parts are well defined and nothing is overwhelming which is what you expect from a good Thrash record.
This being my first experience of UNSAINT, I do intent to keep an eye out for these guys as it was a nice break from the some of the overproduced, quite frankly comical imitations of this genre that are around these days.

Rob Kuhler

________

Atmospheric -/- (27.12.20104 Polish) – link to website

W dobie ssania, ciągnięcia, zasysania i jak to tam zwał, można też mimo wszystko wydać płytkę samemu. I to całkiem ładnie, elegancko rzekłbym. A piszę o albumie „Watch Them Bleed” UNSAINT. Zaś muza, jaka wycieka na mnie i małżowiny moje, to całkiem dobrze zagrany thrash metal. Warunek pozytywnego odbioru jest jeden – trzeba słuchać głośno! Ja za pierwszym razem byłem raczej negatywnie do tego zjawiska nastawiony, jakoś nie przekonywały mnie te dźwięki. Drugi odsłuch nastąpił przy podkręconym potencjometrze. Było znacznie lepiej, choć oryginalności tu za dużo nie ma. Ba, nawet jest trochę rzeczy, jakie mnie drażnią, na ten przykład „Gasoline Redemption”, który jest za bardzo hardcorowy i dopiero kiedy zaczyna wyzierać z niego metal, to zaczynam kupować te dźwięki. Bodajże jest to najsłabszy numer z całej piątki. Dobrze, że po nim idzie zamykający „Apostatic”, który niesie sporo energii. Gitary naprawdę dobrze potrafią mielić, wokal jest w kierunku groove i wolniejsze fragmenty też, i to się mi bardziej podoba aniżeli zapędy w kierunku hc. Ale mała retrospekcja, wracamy do początków, a tu „Machine Guy Boy” nieźle napędzający thrashowy parowóz. „Sucked Deep Beneath” mocno zaciąga KREATORem, podobnie gra BLOODTHIRST. Z innych nazw wymienić można EXODUS. A więc kapele znane i lubiane. Nieźle jak na pierwsze wrażenia. Podoba mi się, że UNSAINT balansuje tempami i urozmaiconymi wokalami, może nie do końca same aranżacje są przekonujące, ale trafiają w większości do głębi mego jestestwa. Nawet powiem, że „Watch Them Bleed” to dobra płyta, pomimo iż nie do końca jaram się thrashem zmieszanym z groove. Ale UNSAINT jest o wiele lepszy aniżeli takie twory jak przereklamowany GENERATION KILL. [von Mortem]

________

MetalSide -/- (09.05.2015) – link to website

Zespół Unsaint poznałem przy okazji poprzedniej EP’ki zatytułowanej „Worthless Sacrifice”, a działo się to w 2012 roku. Teraz mam przyjemność (tak!) słuchać kolejnego wydawnictwa z logo tego zespołu. Kolejna EP’ka otrzymała tytuł „Watch Them Bleed”. Mamy tutaj pięć kompozycji i trochę ponad 19 minut muzyki.

Dosyć kluczowa zmiana jeśli chodzi o jakiekolwiek porównania tych materiałów to kwestia wokalisty. Nowym głosem Unsaint był (bo już opuścił szeregi zespołu) Eldricht. Wokalista idealnie wpasował się pomiędzy muzyków, a i od siebie sporo dodaje. Prezentuje sporą różnorodność jeśli chodzi o linie wokalne (od thrashowego wrzasku po growle) i zdecydowanie ma więcej mocy w swoim gardle. Zdecydowanie ta zmiana była na duży plus.

A muzycznie? Jest petarda krótko mówiąc. Wybuchowa mieszanka thrash i death metalu, napakowana świetnymi riffami i ozdobiona przyjemnymi solówkami. Sporo w tym graniu zmian tempa i łamania rytmów. Słucham tego materiału z wielką przyjemnością, a jeśli chodzi o porównanie z poprzednim materiałem, jest tak samo mocarnie. Unsaint młóci thrash/death metal po swojemu i ja to kupuję od pierwszego słuchania. Niewątpliwie sporo w tym pomaga świetna produkcja. Warto też od razu pochwalić zespół za podejście do sprawy promocji, niby EP’ka a wydanie jakby to była pełna płyta – książeczka z tekstami, zdjęcia muzyków itp. itd. Przyjemna sprawa.

Cały materiał zawarty na EP’ce utrzymuje równy, dobry poziom. Nie potrafię wskazać tej jednej kompozycji, która zrobiła na mnie największe wrażenie. Każdy z kolejnych numerów ma w sobie coś, co przyciąga uwagę. W każdym z tej piątki mamy świetnie cięte riffy i moc która aż wylewa się z głośników. Zespół i to granie polecam wszystkim thrash maniacs! A ja niecierpliwie wyczekuję dużej płyty, bo to już chyba czas na taki materiał?

Gumbyy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s